„Bezrukij Major” – część 1


Mjr Maciej Kalenkiewicz „Kotwicz” i bitwa pod Surkontami – 21 VIII 1944 r.

„…patrzy przez okno
jak słońce Republiki
ma się ku zachodowi
pozostało mu niewiele
właściwie tylko wybór pozycji
w której chce umrzeć
wybór gestu
wybór ostatniego słowa…”

Zbigniew Herbert, „Pan Cogito o postawie wyprostowanej”

– A ty dokąd?
– Bić się.
– Myślisz, że są jeszcze szanse?
– Jak przy skoku… trzeba rzucić serce za przeszkodę.
„Hubal”, reż. Bohdan Poręba


Mjr/ppłk cc Maciej Kalenkiewicz ps. „Kotwicz”.

„Należał do najbardziej ideowych ludzi, jakich spotkałem w swoim życiu – wspominał go po latach kolega, cichociemny, kpt. Stanisław Sędziak „Warta”. – Wierzył, że moc moralna naszych ludzi przyniesie nam i Polsce ostateczne zwycięstwo”.
„Bezrukij Major” – jak nazywali go w swoich raportach funkcjonariusze NKWD – mjr Maciej Kalenkiewicz „Kotwicz” był jedną z najwybitniejszych postaci Armii Krajowej. Swój partyzancki szlak rozpoczął jako zastępca legendarnego majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, a zakończył jako symbol oporu żołnierzy Niepodległej Rzeczypospolitej, walczących o Polskość Kresów Wschodnich przeciwko Sowietom i jako jeden z pierwszych poległych z ich ręki dowódców Antysowieckiego Powstania.

„BEZRUKIJ MAJOR”

Urodził się 1 lipca 1906 r. w Pacewiczach, pow. wołkowyski. Był synem Jana, ziemianina, właściciela majątku Trokienniki i działacza Narodowej Demokracji, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej (1922-1927), i Heleny Zawadzkiej.
Uczył się w Gimnazjum Nauczycieli i Wychowawców w Wilnie (późniejsze Gimnazjum Państwowe im. Zygmunta Augusta) i w Korpusie Kadetów nr II w Modlinie (1920-1924), gdzie uzyskał maturę. Ukończył Oficerską Szkołę Inżynierii i 17 października 1927 r. został przydzielony do 1. Pułku Saperów Legionów im. T. Kościuszki jako dowódca plutonu. Mianowany podporucznikiem w sierpniu 1926 r., dwa lata później porucznikiem. Od września 1928 r. był instruktorem w Szkole Podchorążych Rezerwy Saperów w Modlinie. 23 sierpnia 1929 r. otrzymał przydział do Centrum Wyszkolenia Saperów.

Podczas przewrotu majowego w 1926 r. Szkoła Podchorążych, do której należał, poparła Piłsudskiego. Kalenkiewicz wraz z kilkoma podchorążymi opowiedział się po stronie rządowej. „Myślałem – wspominał po latach – że kapitan strzeli do mnie”. To wystąpienie również nie złamało kariery młodemu podchorążemu.
Przeniesiony służbowo na Wydział Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej, w 1935 r. uzyskał dyplom inżyniera urządzeń i komunikacji miejskich. W 1934 r. powtórnie otrzymał przydział w Centrum Wyszkolenia Saperów. Awansowany na kapitana 19 marca 1936 r. oraz dowódcę kompanii w Szkole Podchorążych Rezerwy Saperów w Modlinie. W styczniu 1938 r. został przyjęty do Wyższej Szkoły Wojennej, 1 lipca 1939 r. ukończył I rok studiów. Wybuch wojny uniemożliwił mu ich dokończenie, jednak rozkazem Naczelnego Wodza w Wielkiej Brytanii przyznano mu tytuł oficera dyplomowanego.
Uczestniczył w kampanii wrześniowej. Był oficerem sztabu Suwalskiej Brygady Kawalerii, a od 15 września 1939 r. grupy gen. Wacława Przeździeckiego. Po 18 września pełnił funkcję adiutanta (oficera taktycznego) 110. pułku ułanów. Od 28 września był adiutantem, a potem zastępcą mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, dowódcy Oddziału Wydzielonego WP.
W końcu listopada 1939 r. przebywał w Warszawie razem z mjr. „Hubalem”, który spotkał się z gen. Michałem Karaszewiczem – Tokarzewskim ps. „Torwid”. W czasie pobytu w oddziale brał udział w kilku starciach z Niemcami w okolicy Gór Świętokrzyskich i Lasach Starachowickich oraz Suchedniowskich, m.in. pod Chodkowem i w Cisowniku. Opracował instrukcje dotyczące tworzenia oddziałów kadrowych przez zaciąg ochotniczy do oddziałów nierozbrojonych jesienią 1939 roku.

Mjr Henryk Dobrzański ps. „Hubal”, dowódca Oddziału Wydzielonego WP. 30 kwietnia 1940 r. zginął w nierównej walce z niemiecką 372. DP w zagajniku pod Anielinem na południe od Pilicy.

2 grudnia opuścił oddział i przez Kielce, Kraków, Tarnów, Grybów i Przełęcz Tylicką dotarł do Koszyc i Budapesztu (9 grudnia). Z Budapesztu udał się w kierunku na Zagrzeb, Mediolan, Turyn i Modenę, skąd przyjechał do Paryża 24 grudnia 1939 roku. Od 1 stycznia 1940 r. był słuchaczem oficerskiego kursu aplikacyjnego saperów w Wersalu, a od 15 marca instruktorem tego kursu w Centrum Wyszkolenia Saperów. Wraz z kpt. Janem Górskim zgłosił gotowość grona oficerów z Wyższej Szkoły Wojennej do udziału w desantach do kraju, jako Cichociemni. Od maja pracował jako referent w biurze Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej u gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego w Paryżu, 12 maja przeniesiony do Angers. W tym miesiącu został zaprzysiężony na Rotę ZWZ.
Ewakuowany po upadku Francji, 25 czerwca 1940 r. przybył do Wielkiej Brytanii (Crawford). Tam otrzymał przydział do I Brygady Strzelców jako dowódca kompanii saperów w rejonie Biggar. Od października pracował w Oddziale III Sztabu Naczelnego Wodza jako referent w Wydziale Studiów i Szkolenia Spadochronowego. Był współtwórcą lotniczej łączności z krajem oraz polskich wojsk spadochronowych i autorem oraz współautorem podstawowych opracowań i memoriałów do naczelnych władz wojskowych w tej materii. Brał udział w szkoleniu jako instruktor na kursach w Ringway (październik). W grudniu 1940 r. przeszedł na stację wyczekiwania w Hartford (nr 17).

W nocy z 27 na 28 grudnia 1941 r. miał zostać zrzucony (operacja lotnicza „Jacket”, ekipa nr 2) na zapasową placówkę położoną między Sochaczewem a Bolimowem. Przez pomyłkę skoczkowie wylądowali 22 km na północ od Łowicza na las Paulinka – Załusków przy drodze Sochaczew – Gąbin, już na terenie Rzeszy. Po skoku, wraz z trzema spadochroniarzami został zatrzymany w polu przez patrol Grenzschutzu i odprowadzony na posterunek we Wszeliwach. Przy próbie rewizji otworzyli oni ogień i zabili czterech Niemców; otrzymał wówczas ranę w lewe ramię. Zrzutkowie szybko oddalili się od miejsca walki. Maciej Kalenkiewicz „Kotwicz”, poważnie ranny, dotarł na punkt kontaktowy w Domaniewicach, następnie przyjechał do Warszawy. Tam przebywał na melinach przy ul. Natolińskiej 4, Służewskiej 5 i Słowackiego 6/16. Na początku 1942 r. został przydzielony do Komendy Głównej ZWZ w Warszawie jako kierownik referatu operacyjnego w Oddziale III. 19 marca 1942 r. odznaczony przez Komendanta Sił Zbrojnych w Kraju gen. Stefana Roweckiego „Grot
a”  za walkę z Niemcami po skoku Krzyżem Virtuti Militari 5 kl. i awansowany 10 września 1942 r. do stopnia majora ze starszeństwem od 27 grudnia 1941 roku. W tym czasie używał dokumentów na nazwisko Jan Kaczmarek, właściciel przedsiębiorstwa branży piśmienno-papierniczej.

Był współautorem drugiego planu powstania powszechnego W 154, zawartego w raporcie operacyjnym dowódcy Armii Krajowej nr 154/III z 8 września 1942 r., a także autorem lub współautorem większości instrukcji bojowych oraz współpracownikiem Biura Badań Technicznych Wydziału Saperów Komendy Głównej AK. Jeden z inicjatorów wydawnictwa „Załoga” i członek redakcji pisma lotniczego „Wzlot”.
Z ramienia KG AK przeprowadził inspekcję Okręgów, m.in. w Kielcach i Lublinie. W sierpniu 1943 r. kierował akcją zdobywania strażnic niemieckich na granicy Rzeszy i Generalnej Guberni dla sprawdzenia proponowanych metod walki. Był inicjatorem powstania w kraju i członkiem komitetu fundacyjnego sztandaru dla I Samodzielnej Brygady Spadochronowej i razem z dwoma innymi zrzutkami stanowił poczet sztandarowy w czasie poświęcenia go w kościele Kanoniczek przy ul. Bielańskiej 3 listopada 1942 roku.
W lutym 1944 r. został mianowany inspektorem KG AK z pełnomocnictwami w zakresie unormowania stosunków w Okręgu AK Nowogródek i 20 lutego wyjechał z Warszawy, wraz z legendarnym por. Janem Piwnikiem „Ponurym”, na teren Nowogródczyzny, jako stolarz z niemieckiej organizacji Todta.
Celem podróży było wyjaśnienie sprawy porozumienia między por. Józefem Świdą „Lechem” (dowódcą Zgrupowania Nadniemeńskiego AK) z Niemcami i rozmów ze stroną niemiecką, które prowadzone były w Lidzie w dniach 30 grudnia 1943 r. i 4 stycznia 1944 roku. W wyniku 8-tygodniowego rozejmu z Niemcami otrzymano 5 dużych wozów z bronią i amunicją.
W swoich wspomnieniach „Lech” wyjaśniał, że działania te były uzgodnione z komendantem Okręgu i miały na celu wydobycie od Niemców broni, którą planowano wykorzystać w akcji „Burza”. Komendant Okręgu ppłk Janusz Szlaski „Prawdzic”, który początkowo zgodził się na propozycje „Lecha”, w styczniu 1944 r. zmienił zdanie, gdy sprawa przestała być tajemnicą.
Na początku marca „Kotwicz” wziął udział w rozprawie Wojskowego Sądu Specjalnego we wsi Szlachtowszczyzna w okolicy Wasiliszek nad por. Świdą. „Lech” przyznał się do winy, nie ujawnił jednak przyzwolenia komendanta Okręgu na swoją działalność. Wykonanie wyroku śmierci Kalenkiewicz zawiesił do zakończenia wojny na mocy swoich uprawnień jako delegata KG.

14 marca 1944 r. przejął Zgrupowanie w składzie I i IV batalionu, później VIII baonu „Bohdanka” 77. pp AK. Rejonem jego działania był teren na południe od Lidy i po obu stronach Niemna, między jego dopływami Lebiodą i Gawią (ponad 2000 km). 15 kwietnia wyjechał do Wilna i spotkał się z ppłk. Aleksandrem Krzyżanowskim „Wilkiem”, dowódcą Okręgu AK Wilno, celem zaproponowania i omówienia planu „Serce” – „Ostra Brama” (zdobycia Wilna siłami Okręgów Nowogródek i Wilno przed nadciągającą armią sowiecką), którego pomysł i podstawowa koncepcja były jego autorstwa. W tym czasie kwaterował głównie w majątku Bagatelka pod Hołdowem. Zorganizował szkołę młodszych dowódców piechoty (podchorążówkę).
Celem dotarcia na teren działalności Zgrupowania „Stołpce” por. Adolfa Pilcha „Góry” i wsparcia go w oderwaniu się z rejonu Iwieńca od oddziałów niemieckich i partyzantki sowieckiej, by wspólnie uderzyć na Wilno, 23 czerwca wyruszył na czele kombinowanego oddziału „Bagatelka” (około 600 żołnierzy). 24 czerwca dotarł pod Iwie, gdzie w starciu z Niemcami został ciężko ranny w prawe ramię. 26 czerwca brał udział w zasadzce na transport niemiecki w pobliżu majątku Kwiatkowce, 4 km od Subotnik. Atakowany był też przez sowieckie oddziały partyzanckie. Później odjechał do Dziewieniszek. Mieściła się tam kwatera polowa Dowództwa Oddziałów AK Okręgów Wileńskiego i Nowogródzkiego. Wobec pogorszenia się stanu zdrowia (gangrena) 29 czerwca poddany został amputacji ręki w Antoniszkach pod Oszmianą, a następnie przeniesiony do szpitala polowego w Onżadowie. 9 lipca, ciągle gorączkując, zameldował się generałowi „Wilkowi” (taki stopień, do rozmów z Sowietami, przyjął wówczas ppłk Krzyżanowski) w Wołkorabiszkach. Nie brał udziału w zdobyciu Wilna. Po zajęciu miasta przez armię sowiecką i aresztowaniach 17 lipca 1944 r., na odprawach w Wilnie i Boguszach dowódców Armii Krajowej oraz jej żołnierzy, wycofał się wraz z oddziałem z Jaszun do Puszczy Rudnickiej. Sytuacja była dramatyczna.

„Na drodze łapie mnie goniec – wspominał oficer V baonu 77 pp AK – niesie rozkaz. Przy świetle czytam: Nasi dowódcy aresztowani z Wilkiem na czele. Dowiaduję się, że idziemy na zachód w Puszczę Rudnicką. Na skrzyżowaniu dróg w pobliżu Jaszun połączyliśmy się z innymi oddziałami nowogródzkimi. Ogółem ze dwa tysiące żołnierzy”.
„Wszystkie drogi i dróżki zapełnione – pisał po latach oficer VII baonu 77 pp AK. – Wszystko dąży na zachód. Batalion nasz zatrzymuje się w lesie w pobliżu wsi Gajczuny nad Wisińczą. Tam mamy doczekać nocy, by oderwać się od nieprzyjaciela. Nad nami krążą obserwacyjne samoloty sowieckie. Krążą coraz niżej. Zrzucają ulotki”.

Wkrótce zaczyna nad partyzantami krążyć sowiecka eskadra lekkich bombowców. W zaistniałej sytuacji dowództwo oddziałów wileńsko – nowogródzkich zwołało odprawę oficerów i podoficerów wszystkich oddziałów. Najwyżsi rangą oficerowie ppłk Janusz Szlaski „Prawdzic” i ppłk Zygmunt Blumski „Strychański” (świeżo mianowany następca płk. „Wilka”) postanowili, aby każdy sam zdecydował o swoim losie. Oddziały zostały rozwiązane. Pozostały dwie możliwości – pozostać lub wycofać się na zachód. Ten drugi wariant wybrał m.in. płk „Prawdzic” i część III i VII baonu 77 pp AK.
Ci, którzy postanowili pozostać, stopniowo zaczęli odtwarzać struktury konspiracyjne. W meldunkach do Komendy Głównej AK szef sztabu Okręgu Nowogródek AK pisał:
„Podjąłem pracę na nowo. Stosunek ludności polskiej i białoruskiej do Sowietów wrogi. Biją przedstawicieli władz sowieckich. Major „Kotwicz” objął dowództwo okręgu”.
Kalenkiewicz w drugiej dekadzie lipca 1944 r. wyselekcjonował ze znajdujących się przy nim żołnierzy około setki. Zdawał sobie sprawę, że po wkroczeniu armii sowieckiej tylko małe oddziały mają szansę przeżycia.
Swoją działalność rozpoczęli i inni dowódcy. Porucznik Jan Borysewicz „Krysia”, „Mściciel” wraz z szefem Biura Informacji i Propagandy Okręgu Czesławem Zgorzelskim „Rafałem” wydali odezwę w imieniu żołnierzy i oficerów AK mającą na celu uspokojenie społeczeństwa i rozproszenie nastrojów przygnębienia i rozczarowania.
Po objęciu dowództwa okręgu „Kotwicz” wezwał do siebie na odprawę wszystkich pozostałych na Nowogródczyźnie oficerów. Następowała stopniowa reorganizacja Okręgu. Utworzono dwa zgrupowania. Równocześnie Kalenkiewicz nakazał wznowienie działań partyzanckich ppor. Czesławowi Zajączkowskiemu „Ragnarowi”.

„Bezrukij Major” – część 2>
Strona główna>